piątek, 30 maja 2014

Lalki a lalki...Czyli Monster High czy poczciwe Barbie!??


Różowo, kolorowo,baśniowo. Księżniczki, syrenki,królewny,kuce i koniki...Wydaje mi się ,że każda z dziewczynek marzy o tym by kiedyś zostać taką księżniczką w kolorowej sukni, na przepięknym koniku. Marzą o tym, by mieć tak samo piękne włosy, stroje itd... Każda mała dziewczynka pragnie być wyjątkowa i tak też czuje się w świecie takich lalek jak wyżej... :)

Jak by nie patrzeć, z której by strony nie spróbować ugryźć ten temat, to wróżki, syrenki i księżniczki, zawsze- ba- od zawsze były i są pozytywnymi bajkowymi postaciami. Nie pamiętam ze swojego dzieciństwa, abym chciała się upodabniać do "Babyjagi", albo złej królowej, czy też jakiegoś złośliwego trola :P

Jednak, mówię to z bólem, czasy się zmieniły nawet w kwestii bajek... Dziś,co najzupełniej mnie przeraża producenci podsuwają dzieciom do zabawy umarlaków, tak- jakieś zombiaki jak z horroru dla dorosłych, pozszywane kukły o zielonognijącej barwie ciała , które są poubierane jak Vamp Girl. To one wyznaczają dziś trend wśród małych dziewczynek, wybaczcie ale muszę to powiedzieć!  Jest to tylko i wyłącznie moja opinia do której mam zupełne prawo, więc jeśli ktoś się nie zgadza, lub czuje się urażony moim zdaniem, to podkreślę raz jeszcze-m o j e -z d a n i e-d o -k t ó r e g o- m a m- p r a w o ;)
No to jedziemy:

Jakże debilne i złe wydaje mi się pozwalanie dzieciom na tego typu zabawki, mianowicie Monster High, nie chciałabym takiego chorego dziadostwa za FREE, a co mówiąc płacić za to aby dziecko mogło poprzebierać w przedziwnie i obleśnie wyglądające łaszki jakąś "gnijącą lalkę". Ludzie nasze dzieci to nie pracownicy domu pogrzebowego, żeby bawić się takimi....bleh...umarlakami.

Gdzie się podziały jakiekolwiek hamulce??To że producenci faszerują rynek takim dziadostwem to tylko i wyłącznie dzięki ludziom, którzy taki chłam kupują, z dumą powiększając swoim pociechom "cmentarną kolekcję".
Już nawet nie chce mi się wspominać o wydźwięku antyreligijnym, bo zaraz zjadą mnie wszyscy na forum, że chcę wciskać dzieciom aniołki do zabawy, ale jednego jestem pewna, jest to olbrzymia porażka, jak i społeczna poniekąd, tak i rodzicielska.Takie zabawki nie powinny znaleźć się w ogóle na pułkach w żadnych szanujących się sklepach, a już na pewno w żadnych szanujących się domach.
Może w Japonii czy Chinach takie coś się sprzedaje i podoba( nie uwłaczając ani Japończykom ani Chińczykom) to w MADE IN POLAND powinno nie przejść, a stało się odwrotnie. O ile bajki Scooby Doo, czy Kacper, wydają się niegroźne moim zdaniem o tyle zabawki "MH" raczej nie sprzyjają dobremu rozwojowi dziecka.Nie wnoszą one zupełnie nic dobrego, ani ciekawego do życia naszych dzieci.


Czasem może w biegu, w zamyśleniu czlowiek popełnia "zabawkowe faux pas",więc Rodzicu, sprawdź czym bawi się Twoje dziecko, nie wprowadzaj go po przez lalki truposzki w dziwny i chory świat, daj swojej córce poczuć się jak prawdziwą księżniczką w baśniowym świecie, pozwól Twojemu synowi stać się dzielnym rycerzem, albo dostojnym księciem :)  A nie niebieskim dziwolągiem z nieboszką u boku. 
Pozwólmy dzieciom marzyć, nauczmy ich wyobraźni,a nie dziwnych tanecznych ruchów od gnijących kukiełek...

Pozdrawiam Wszystkich :)